Polska ma już ponad 13 tys. ładowarek do samochodów elektrycznych
Tomasz Lewandowski
•
•
0 komentarzy

Polska infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych rośnie znacznie szybciej niż jeszcze kilka lat temu. Pod koniec lipca 2026 roku w naszym kraju działały już 13 454 ogólnodostępne punkty ładowania. Co ważne, po raz pierwszy ponad połowę z nich stanowiły szybkie ładowarki DC.
To ważna zmiana dla kierowców EV. Nie chodzi już bowiem tylko o samą liczbę dostępnych punktów, ale również o to, jak szybko można uzupełnić energię podczas dłuższej podróży.
13 454 punkty ładowania w całej Polsce
Według najnowszego Licznika Elektromobilności przygotowanego przez PZPM i PSNM, na koniec lipca 2026 roku w Polsce funkcjonowały 13 454 ogólnodostępne punkty ładowania samochodów elektrycznych. Dane opublikowano 21 sierpnia 2026 roku. :contentReference[oaicite:1]{index=1}
Jeszcze ważniejsza jest struktura tej sieci. 6751 punktów, czyli 50,2 proc., stanowiły szybkie ładowarki DC. Pozostałe 49,8 proc. to punkty AC o mocy do 22 kW. :contentReference[oaicite:2]{index=2}
To oznacza, że Polska coraz wyraźniej przechodzi od budowania przede wszystkim wolnych punktów ładowania do rozwoju infrastruktury, która ma znaczenie podczas podróży na dłuższych dystansach.
To ogromna zmiana w porównaniu z poprzednimi latami
Jeszcze pod koniec 2024 roku w Polsce działało 8659 ogólnodostępnych punktów ładowania. Wtedy szybkie punkty DC stanowiły zaledwie 31 proc. całej infrastruktury. :contentReference[oaicite:3]{index=3}
W ciągu niespełna dwóch lat liczba publicznych punktów zwiększyła się więc o kilka tysięcy, a jednocześnie bardzo mocno zmieniła się ich struktura.
To właśnie rozwój sieci DC jest jednym z najważniejszych trendów polskiej elektromobilności.
Dlaczego szybkie ładowarki są tak ważne?
Dla osoby korzystającej z samochodu elektrycznego na co dzień ładowanie AC może być w zupełności wystarczające. Samochód można podłączyć na noc pod domową ładowarkę albo podczas kilku godzin postoju.
Problem pojawia się podczas podróży.
Jeżeli kierowca jedzie z Warszawy do Krakowa, z Wrocławia do Gdańska albo planuje przejazd przez kilka województw, nie chce spędzać kilkudziesięciu minut przy każdej wolnej ładowarce.
W takich sytuacjach liczy się przede wszystkim moc DC i możliwość szybkiego uzupełnienia energii.
Dlatego rozwój szybkich punktów może być dla użytkowników ważniejszy niż sama liczba wszystkich ładowarek.
Polska zaczyna budować infrastrukturę pod długie podróże
Rosnąca liczba ładowarek DC oznacza również, że coraz łatwiej planować podróże samochodem elektrycznym poza największymi miastami.
Jeszcze kilka lat temu kierowca EV musiał bardzo dokładnie sprawdzać trasę i zastanawiać się, czy w razie problemu znajdzie kolejną działającą stację.
Dzisiaj sytuacja wygląda znacznie lepiej. Sieć nadal nie jest idealna, ale liczba miejsc, w których można szybko uzupełnić energię, systematycznie rośnie.
To szczególnie ważne dla samochodów z dużymi bateriami i możliwością ładowania z mocą ponad 100 czy 200 kW.
Nie sama liczba ładowarek jest jednak problemem
13 tysięcy punktów brzmi bardzo dobrze, ale sama statystyka nie mówi wszystkiego.
Liczy się również lokalizacja, moc ładowarki, liczba stanowisk na jednej stacji oraz jej dostępność.
Jedna stacja z czterema szybkimi punktami może być dla kierowców znacznie bardziej wartościowa niż kilka pojedynczych ładowarek AC rozmieszczonych w różnych miejscach.
Istotna jest także niezawodność. Kierowca planujący trasę samochodem elektrycznym musi mieć pewność, że wybrana stacja rzeczywiście będzie działała w momencie przyjazdu.
Problemem mogą być kolejki
Wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych będzie rosło również wykorzystanie infrastruktury.
Pod koniec lipca 2026 roku w Polsce było zarejestrowanych 158 365 samochodów osobowych i użytkowych BEV. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy roku ich liczba zwiększyła się o 26 155 sztuk. :contentReference[oaicite:4]{index=4}
Oznacza to, że infrastruktura musi rosnąć nie tylko szybko, ale również odpowiednio do liczby samochodów.
Jeżeli liczba EV będzie zwiększała się z roku na rok, pojedyncze popularne stacje przy głównych trasach mogą w przyszłości stawać się coraz bardziej zatłoczone.
Coraz ważniejsze będą duże huby ładowania
Dlatego kolejnym etapem rozwoju rynku mogą być duże huby ładowania z wieloma stanowiskami DC.
Zamiast jednej lub dwóch ładowarek kierowca będzie miał do dyspozycji kilkanaście, a czasami nawet kilkadziesiąt stanowisk.
Takie rozwiązania mogą być szczególnie potrzebne przy autostradach i drogach ekspresowych, gdzie natężenie ruchu jest największe.
To właśnie tam infrastruktura będzie musiała nadążać za rosnącą liczbą elektryków.
Czy Polska dogania Europę?
Polska nadal nie należy do europejskich liderów elektromobilności, ale pod względem samego tempa rozbudowy infrastruktury sytuacja wygląda coraz lepiej.
Warto też pamiętać, że Polska jest dużym krajem, a gęstość zaludnienia jest znacznie niższa niż w wielu zachodnioeuropejskich państwach. Zbudowanie równomiernej sieci ładowania wymaga więc inwestycji zarówno w największych miastach, jak i na trasach pomiędzy nimi.
Właśnie dlatego kolejne lata będą kluczowe.
Czy można już spokojnie ruszyć elektrykiem przez Polskę?
Tak, ale nadal warto planować trasę.
W 2026 roku przejazd elektrykiem przez Polskę nie jest już wyprawą wymagającą szczegółowego przygotowania każdego postoju. Sieć szybkich ładowarek jest znacznie większa niż jeszcze kilka lat temu.
Jednocześnie przy dłuższych trasach nadal warto sprawdzić dostępne stacje, ich moc oraz alternatywne punkty w pobliżu.
Szczególnie podczas weekendów, świąt i wakacyjnych wyjazdów popularne lokalizacje mogą być mocno obciążone.
Najważniejsza zmiana dopiero przed nami
13 454 publiczne punkty ładowania to już bardzo duża liczba, ale polska elektromobilność dopiero wchodzi w kolejną fazę.
Samochodów elektrycznych będzie przybywać, a wraz z nimi będzie rosło zapotrzebowanie na szybkie i łatwo dostępne ładowanie.
Dlatego w kolejnych latach nie wystarczy już samo pytanie: „ile mamy ładowarek?”
Znacznie ważniejsze będzie pytanie: „czy mogę szybko i bez problemu naładować samochód dokładnie tam, gdzie tego potrzebuję?”
Na razie odpowiedź jest coraz bardziej pozytywna.
Polska przekroczyła ważną granicę, a fakt, że ponad połowę publicznych punktów stanowią już szybkie ładowarki DC, pokazuje, że infrastruktura zaczyna być budowana z myślą nie tylko o mieście, ale również o kierowcach pokonujących długie trasy.
Źródła:
- Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego – Licznik Elektromobilności, dane za lipiec 2026.
- Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności – Licznik Elektromobilności, dane za lipiec 2026.
Redaktor — Recenzuje auta elektryczne w codziennym użytkowaniu. Piszę o technologii, ale też ją tworzę, fan TESLI - ale nie zagorzały ;-) W wolnym czasie biegam, jak nie jadę autem.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz