Firmowe auta elektryczne w UE. Komisja Europejska chce przyspieszyć elektryfikację flot
Anna Kowalczyk
•
•
0 komentarzy

Samochody firmowe mogą stać się jednym z najważniejszych elementów dalszego rozwoju elektromobilności w Europie. Komisja Europejska zaproponowała działania mające zwiększyć udział pojazdów zeroemisyjnych w nowych flotach korporacyjnych. Powód jest prosty: auta kupowane przez firmy stanowią dużą część europejskiego rynku nowych samochodów.
Firmy odpowiadają za około 60% nowych aut
Według danych Komisji Europejskiej pojazdy kupowane przez przedsiębiorstwa odpowiadają za około 60% nowych rejestracji samochodów osobowych w Unii Europejskiej. W przypadku samochodów dostawczych udział ten sięga około 90%.
Oznacza to, że decyzje podejmowane przez firmy, firmy leasingowe i operatorów flot mają duży wpływ na strukturę całego rynku samochodowego.
Samochody firmowe mają również znaczenie dla rynku wtórnego. Po kilku latach trafiają do sprzedaży jako samochody używane, dzięki czemu większa liczba elektryków we flotach może w przyszłości zwiększyć dostępność używanych samochodów zeroemisyjnych dla klientów indywidualnych.
Nowe zasady mają zacząć działać od 2030 roku
Komisja Europejska przedstawiła w grudniu 2025 roku propozycję regulacji dotyczącej czystych pojazdów firmowych. Zakłada ona, że od 2030 roku państwa członkowskie będą musiały zapewnić określony udział nowych samochodów i vanów zero- oraz niskoemisyjnych kupowanych przez duże przedsiębiorstwa.
Projekt przewiduje również osobny cel dotyczący pojazdów całkowicie zeroemisyjnych.
Szczegółowe poziomy udziału poszczególnych rodzajów napędów mają być powiązane między innymi z charakterystyką krajowych rynków oraz sytuacją w poszczególnych państwach członkowskich.
Dlaczego Komisja skupia się na flotach?
Samochody firmowe są zazwyczaj intensywnie użytkowane i szybciej trafiają na rynek wtórny niż auta kupowane przez klientów indywidualnych. Z tego powodu zwiększenie liczby elektryków we flotach może jednocześnie wpłynąć na kilka elementów rynku.
- zwiększyć popyt na nowe samochody zeroemisyjne,
- zwiększyć liczbę elektryków trafiających później na rynek wtórny,
- przyspieszyć rozwój infrastruktury ładowania,
- zwiększyć dostępność elektrycznych modeli dla firm i klientów indywidualnych.
Komisja wskazuje również, że samochody firmowe pokonują przeciętnie większe przebiegi niż samochody prywatne. Dzięki temu potencjalny efekt zmiany napędu może być większy.
Największą zmianą może być rynek samochodów używanych
Dla kierowców prywatnych szczególnie istotny może okazać się wpływ nowych regulacji na rynek samochodów używanych.
Samochody leasingowe, flotowe i wynajmowane są regularnie wymieniane. Część z nich po kilku latach trafia do sprzedaży. Jeżeli udział elektryków we flotach będzie rósł, na rynku wtórnym powinno pojawiać się więcej używanych samochodów BEV.
To może mieć znaczenie również z punktu widzenia ceny. Nowy samochód elektryczny jest dla części klientów nadal zbyt drogi, natomiast kilkuletni model może być znacznie bardziej dostępny.
Nie tylko samochody osobowe
Planowane działania dotyczą również samochodów dostawczych. W tym przypadku potencjał jest jeszcze większy, ponieważ około 90% nowych vanów w UE jest rejestrowanych przez przedsiębiorstwa.
Elektryfikacja flot dostawczych może mieć znaczenie przede wszystkim w miastach, gdzie samochody tego typu pokonują często powtarzalne trasy i mogą być ładowane w bazach firmowych.
Potrzebne są również ładowarki
Większa liczba elektrycznych samochodów firmowych oznacza konieczność rozwoju infrastruktury ładowania. Dotyczy to zarówno publicznych stacji, jak i punktów instalowanych w siedzibach przedsiębiorstw, biurowcach, bazach logistycznych oraz parkingach.
Od 30 maja 2026 roku nowe oraz gruntownie modernizowane budynki biurowe w UE muszą spełniać nowe wymagania dotyczące infrastruktury ładowania. Komisja Europejska wskazuje między innymi na wymóg zapewnienia punktu ładowania na każde dwa miejsca parkingowe w nowych budynkach biurowych.
Co to oznacza dla kierowców?
Jeżeli propozycje dotyczące flot zostaną przyjęte, ich skutki będą widoczne przede wszystkim na rynku samochodów kupowanych przez firmy. W dłuższej perspektywie większa liczba samochodów elektrycznych we flotach może przełożyć się również na większą dostępność używanych EV.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie firmy będą musiały natychmiast wymienić swoje samochody na elektryczne. Proponowane przepisy dotyczą przede wszystkim udziału pojazdów w nowych rejestracjach flot dużych przedsiębiorstw i pozostają częścią procesu legislacyjnego.
Floty mogą stać się kolejnym motorem rynku EV
Europejski rynek samochodów elektrycznych rośnie, a coraz większe znaczenie mają zakupy dokonywane przez firmy. Według Komisji Europejskiej właśnie segment flot korporacyjnych ma potencjał, aby jednocześnie zwiększyć sprzedaż nowych EV i przyspieszyć pojawianie się tańszych samochodów elektrycznych na rynku wtórnym.
Dla elektromobilności może to być jeden z ważniejszych kierunków rozwoju rynku w drugiej połowie tej dekady.
Źródła
Dziennikarka motoryzacyjna — Pisze o nowych modelach i technologii ładowania. Mama na cały etat, pasjonatka w weekendy. Moje auto? Nissan Leaf - zauroczył mnie od razu, nie zamienię się za nic.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz