Elektryki coraz mocniejsze w Europie. 2026 może być rokiem przełomu
Katarzyna Nowak
•
•
0 komentarzy

Samochody elektryczne wyraźnie przyspieszają na europejskim rynku. W pierwszej połowie 2026 roku ich udział w nowych rejestracjach w Unii Europejskiej przekroczył 20 proc., a w czerwcu zbliżył się do 24 proc. To oznacza, że elektromobilność w Europie przestała być już niszowym segmentem rynku.
Co ważne, wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych odbywa się mimo trudnej sytuacji gospodarczej, wysokich kosztów zakupu nowych samochodów oraz niepewności związanej z europejskim przemysłem motoryzacyjnym.
Ponad jeden na pięć nowych samochodów jest już elektryczny
Dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) pokazują bardzo wyraźną zmianę.
W pierwszej połowie 2026 roku w Unii Europejskiej zarejestrowano 1 220 890 nowych samochodów elektrycznych. Ich udział w rynku wyniósł 20,7 proc..
Dla porównania, w pierwszej połowie 2025 roku samochody BEV odpowiadały za 15,6 proc. nowych rejestracji.
Oznacza to wzrost udziału o ponad 5 punktów procentowych w ciągu zaledwie roku.
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja, jeśli spojrzymy wyłącznie na czerwiec. W tym miesiącu samochody w pełni elektryczne osiągnęły w UE udział na poziomie około 23,6 proc..
Innymi słowy: niemal co czwarty nowy samochód rejestrowany w Unii Europejskiej był w czerwcu samochodem całkowicie elektrycznym.
Europa przyspiesza, ale nie wszędzie w takim samym tempie
Wzrost sprzedaży EV nie jest równomierny we wszystkich krajach.
Największe europejskie rynki pokazują jednak bardzo mocny trend. W pierwszej połowie 2026 roku liczba rejestracji samochodów elektrycznych wzrosła we Francji o 62,9 proc., w Niemczech o 48 proc., a w Danii o 41,2 proc. rok do roku.
To właśnie Francja, Niemcy i Dania należą obecnie do najważniejszych motorów wzrostu europejskiego rynku BEV.
Jednocześnie coraz większą rolę odgrywają programy wsparcia, ulgi podatkowe oraz regulacje zmuszające producentów do zwiększania dostępności samochodów niskoemisyjnych.
Benzyna i diesel tracą udział w rynku
Najlepiej zmianę pokazuje porównanie wszystkich rodzajów napędu.
W pierwszej połowie 2026 roku samochody elektryczne miały 20,7 proc. rynku, hybrydy klasyczne 37,3 proc., a hybrydy plug-in kolejne 9,8 proc.
Tymczasem samochody z silnikami benzynowymi i Diesla łącznie odpowiadały już tylko za 29,7 proc. nowych rejestracji.
Jeszcze rok wcześniej ich łączny udział wynosił 37,8 proc.
To jedna z najważniejszych zmian zachodzących obecnie na europejskim rynku. Nie chodzi już tylko o wzrost sprzedaży elektryków. Równocześnie szybko kurczy się udział klasycznych napędów spalinowych.
Nie tylko BEV. Rośnie również popularność hybryd plug-in
Europejski kierowca coraz częściej wybiera również samochody hybrydowe typu plug-in.
W pierwszej połowie 2026 roku w UE zarejestrowano 577 735 nowych PHEV. To oznaczało udział na poziomie 9,8 proc., podczas gdy rok wcześniej było to 8,5 proc.
Szczególnie mocny wzrost odnotowano we Włoszech, Hiszpanii i Niemczech.
To pokazuje, że europejski rynek nie przechodzi obecnie z dnia na dzień z benzyny na samochody w pełni elektryczne. Zmiana jest bardziej stopniowa: część klientów wybiera BEV, inni klasyczne hybrydy, a jeszcze inni PHEV.
Wspólny mianownik jest jednak oczywisty — udział samochodów wykorzystujących napęd spalinowy jako jedyne źródło napędu systematycznie maleje.
2026 może być przełomowy także poza Europą
Europejski wzrost jest częścią większego trendu.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) światowa sprzedaż samochodów elektrycznych mocno przyspieszyła w drugim kwartale 2026 roku. Sprzedaż EV wzrosła w tym okresie o około 35 proc. względem pierwszego kwartału, osiągając rekordowe poziomy w wielu krajach.
Co istotne, wzrost nie ogranicza się już do Chin i Europy. IEA wskazuje na bardzo mocne wyniki między innymi w Australii, Brazylii, Indiach, Korei Południowej i Wietnamie.
Według najnowszych prognoz IEA samochody elektryczne mogą odpowiadać w 2026 roku za około 29 proc. wszystkich nowych samochodów sprzedawanych na świecie.
Jeżeli prognoza się sprawdzi, niemal co trzeci nowy samochód na świecie będzie wyposażony w napęd elektryczny.
Co napędza wzrost sprzedaży EV?
Powodów jest kilka.
Coraz większy wybór modeli
Jeszcze kilka lat temu klient zainteresowany samochodem elektrycznym miał do wyboru przede wszystkim droższe modele. Dzisiaj oferta obejmuje praktycznie wszystkie segmenty — od małych samochodów miejskich, przez kompaktowe hatchbacki i SUV-y, aż po samochody klasy premium.
Do Europy wchodzą również kolejni producenci z Chin, którzy konkurują przede wszystkim ceną i bogatym wyposażeniem.
Lepsze baterie i większy zasięg
Nowoczesne samochody elektryczne oferują coraz większe zasięgi, a rozwój technologii akumulatorów pozwala jednocześnie ograniczać koszty produkcji.
Coraz większe znaczenie ma również szybkie ładowanie. Dla części nowych modeli uzupełnienie energii od kilkunastu do około 80 proc. może być kwestią kilkunastu lub kilkudziesięciu minut.
Ceny paliw również mają znaczenie
W 2026 roku dodatkowym impulsem dla elektromobilności stała się niestabilność cen energii i paliw. IEA zwraca uwagę, że wzrost cen paliw oraz niepewność dotycząca ich dostępności zwiększyły zainteresowanie samochodami elektrycznymi w części światowych rynków.
Dla kierowcy, który może ładować samochód w domu, koszt przejechania 100 kilometrów może być znacznie niższy niż w przypadku samochodu spalinowego.
Czy Europa jest już gotowa na miliony elektryków?
Rosnąca sprzedaż samochodów elektrycznych oznacza również ogromne wyzwanie dla infrastruktury.
Im więcej EV pojawia się na drogach, tym większe znaczenie ma dostępność publicznych punktów ładowania, moc przyłączeniowa oraz rozwój sieci elektroenergetycznej.
Problemem nie jest już wyłącznie liczba ładowarek. Coraz ważniejsza staje się również ich moc.
Przy kilku milionach samochodów elektrycznych dodatkowe zapotrzebowanie na energię i moc będzie wymagało dalszych inwestycji w sieci, magazyny energii oraz źródła wytwarzania energii elektrycznej.
A co z Polską?
Polska nadal pozostaje jednym z rynków, na których elektromobilność rozwija się wolniej niż w Europie Zachodniej.
Nie oznacza to jednak, że zmiana nas omija.
Rosnąca oferta samochodów, coraz większa liczba modeli dostępnych w atrakcyjnych cenach oraz rozwój infrastruktury ładowania sprawiają, że samochód elektryczny staje się realną alternatywą dla coraz większej grupy kierowców.
Dodatkowo Polska jest ważnym miejscem produkcji samochodów, baterii oraz komponentów dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Transformacja rynku będzie więc miała znaczenie nie tylko dla kierowców, ale również dla całego sektora przemysłowego.
Czy 2026 rzeczywiście będzie rokiem przełomu?
Wszystko wskazuje na to, że może nim być.
W ciągu zaledwie roku udział samochodów BEV w nowych rejestracjach w UE zwiększył się z 15,6 do 20,7 proc. Jednocześnie samochody benzynowe i wysokoprężne spadły poniżej 30 proc. rynku.
Do tego dochodzi globalny wzrost sprzedaży EV oraz coraz większa presja konkurencyjna ze strony chińskich producentów.
Nie oznacza to oczywiście, że za kilka miesięcy samochody spalinowe znikną z europejskich dróg. Wręcz przeciwnie — przez wiele lat będą stanowić zdecydowaną większość całego parku samochodowego.
Zmienia się jednak coś ważniejszego: samochód elektryczny przestaje być alternatywą dla samochodu spalinowego, a zaczyna być jednym z głównych wyborów przy zakupie nowego auta.
Jeżeli obecne tempo wzrostu utrzyma się w kolejnych kwartałach, 2026 rok może zostać zapamiętany jako moment, w którym elektromobilność na dobre weszła do głównego nurtu europejskiej motoryzacji.
Źródła:
- ACEA – dane dotyczące rejestracji nowych samochodów w UE w pierwszej połowie 2026 roku.
- IEA – Electric Car Markets in a Time of Uncertainty, analiza globalnego rynku EV w pierwszej połowie 2026 roku.
- ACEA – dane dotyczące struktury europejskiego rynku samochodowego według rodzaju napędu.
Redaktorka — Specjalizuje się w poradnikach dla nowych kierowców EV. Sama "przerobiłam" już wiele aut, zaczynałam od Fiata 126P - dzisiaj VW eUP w ślicznym bordowym kolorze, nie ma takiego drugiego. W elektrykach szukam zawsze tej jednej rzeczy, która nie da mi o danym modelu zapomnieć, wbrew pozorom, to nie takie oczywiste.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz