Elektryczne ciężarówki wchodzą na drogi. W Europie jest już ponad 60 modeli

Piotr Zając • • 0 komentarzy

Elektryczne ciężarówki przestają być wyłącznie ciekawostką dla transportu miejskiego. Europejscy producenci oferują już ponad 60 różnych modeli zeroemisyjnych, a wśród nich znajdują się również pojazdy przeznaczone do transportu regionalnego i dalekobieżnego.

Ponad 60 modeli elektrycznych ciężarówek

Według najnowszych danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) na rynku dostępnych jest już ponad 60 różnych modeli ciężarówek zeroemisyjnych.

W porównaniu z ubiegłym rokiem do produkcji seryjnej weszły kolejne modele. Oferta obejmuje pojazdy przeznaczone między innymi do dystrybucji miejskiej, transportu regionalnego, budownictwa oraz przewozów dalekobieżnych.

Oznacza to, że producenci coraz częściej oferują elektryczne odpowiedniki ciężarówek wykorzystywanych obecnie z silnikami Diesla.

Nie tylko krótkie trasy

Jeszcze kilka lat temu elektryczne ciężarówki kojarzyły się przede wszystkim z dostawami miejskimi. Obecna oferta jest znacznie szersza.

Wśród dostępnych konstrukcji znajdują się ciężarówki o zasięgu sięgającym około 600 km, przeznaczone do transportu dalekobieżnego.

Przykładowo elektryczne modele Volvo FH Electric mogą być oferowane w konfiguracjach przeznaczonych do transportu regionalnego i dalekobieżnego. Również Renault rozwija elektryczne modele E-Tech T z deklarowanym zasięgiem do 600 km w wybranych konfiguracjach.

Elektryczne ciężarówki coraz mocniej wchodzą do produkcji seryjnej

Rozwój rynku nie polega już wyłącznie na prezentowaniu prototypów. Według ACEA wiele elektrycznych ciężarówek znajduje się już w produkcji seryjnej, a kolejne modele mają trafiać do klientów.

Oferta obejmuje różne klasy wagowe i zastosowania. Elektryczne ciężarówki są rozwijane zarówno jako pojazdy dystrybucyjne, jak i ciężkie zestawy przeznaczone do transportu na dłuższych trasach.

Zastosowanie Przykładowy zasięg
Transport miejski około 200 km
Dystrybucja około 250–300 km
Transport regionalny około 300–400 km
Transport dalekobieżny do około 600 km

Rynek rośnie, ale Diesel nadal dominuje

Rozwój elektrycznych ciężarówek jest widoczny również w statystykach sprzedaży. W pierwszej połowie 2026 roku rejestracje ciężarówek z napędem elektrycznym w Unii Europejskiej wzrosły o 47,7% rok do roku.

Pomimo tego udział elektrycznych ciężarówek w nowych rejestracjach wyniósł 4,8%. Dla porównania samochody ciężarowe z silnikiem Diesla odpowiadały za 92,1% nowych rejestracji.

Rynek elektrycznych ciężarówek rośnie więc szybko, ale znajduje się nadal na znacznie wcześniejszym etapie transformacji niż segment samochodów osobowych.

Największym problemem pozostaje ładowanie

W przypadku ciężarówek infrastruktura ma jeszcze większe znaczenie niż w przypadku samochodów osobowych.

Ciężki pojazd transportowy może pokonywać setki kilometrów dziennie, dlatego operatorzy potrzebują nie tylko dużej liczby punktów ładowania, ale również stacji o wysokiej mocy, odpowiednio zlokalizowanych przy głównych trasach.

Unia Europejska rozwija między innymi koncepcję zeroemisyjnych korytarzy transportowych. W czerwcu 2026 roku dziewięć państw członkowskich poparło pierwsze mapy drogowe dotyczące rozwoju infrastruktury dla ciężarówek zeroemisyjnych na dwóch ważnych korytarzach TEN-T.

Europa potrzebuje setek tysięcy elektrycznych ciężarówek

Komisja Europejska wskazuje, że liczba ciężarówek zeroemisyjnych w Europie może wzrosnąć z około 26 tysięcy obecnie do blisko 400 tysięcy w 2030 roku.

Tak szybki wzrost będzie wymagał nie tylko zwiększenia produkcji pojazdów, ale również rozbudowy sieci ładowania oraz dostosowania infrastruktury energetycznej.

Według ACEA jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje również ekonomika zakupu. Elektryczna ciężarówka jest droższa w zakupie od odpowiednika z silnikiem Diesla, dlatego dla przewoźników istotne znaczenie ma całkowity koszt użytkowania pojazdu.

Polska ma tutaj szczególne znaczenie

Polska jest jednym z największych rynków transportu drogowego w Unii Europejskiej. Według danych ACEA polskie firmy dysponują największą flotą ciężarówek spośród państw UE.

Oznacza to, że tempo elektryfikacji polskiego transportu ciężkiego może mieć znaczenie nie tylko dla krajowego rynku, ale również dla całego europejskiego systemu transportowego.

W przypadku przewoźników realizujących trasy międzynarodowe szczególnie istotna będzie możliwość ładowania ciężarówki również poza Polską.

Elektryczny TIR staje się realnym rozwiązaniem

Najważniejsza zmiana polega na tym, że elektryczne ciężarówki są już dostępne w wielu wariantach i mogą być wykorzystywane w coraz większej liczbie zastosowań.

Technologia jest już na rynku. Kolejnym wyzwaniem będzie stworzenie infrastruktury i warunków ekonomicznych pozwalających przewoźnikom masowo przechodzić na napęd zeroemisyjny.

W najbliższych latach możemy więc obserwować coraz więcej elektrycznych ciężarówek nie tylko w centrach miast, ale również na europejskich autostradach.

Źródła

Udostępnij:
Piotr Zając

Redaktor EV — Analizuje infrastrukturę i koszty ładowania w Polsce, właściciel firmy konsultingowej, prywatnie doradzam sam sobie, jeżdżę Volkswagenem ID (prawie jak Passatem - tak, miałem)., cenię Sobie spokój i ciszę. Stąd pewnie pasja do EV.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.