Leapmotor w Polsce 2026. Chińska marka mocno atakuje rynek EV
Tomasz Lewandowski
•
•
0 komentarzy

Jeszcze niedawno Leapmotor był w Polsce praktycznie nieznaną marką. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Chiński producent rozwija sieć sprzedaży i serwisów, wprowadza kolejne modele, a za jego ekspansją w Europie stoi potężny partner – Stellantis. W Polsce pojawiły się już między innymi B10, B05 i B03X, a ceny najnowszych modeli zaczynają się odpowiednio od około 95 i 107 tys. zł.
To może być jeden z ciekawszych przykładów tego, jak szybko zmienia się polski rynek samochodów elektrycznych.
Jeszcze kilka lat temu wybór nowego EV w Polsce oznaczał przede wszystkim Volkswagena, Hyundaia, Kię, Teslę, Renault czy marki premium.
Dzisiaj do tej grupy coraz śmielej dołączają producenci z Chin.
Jednym z nich jest Leapmotor.
Leapmotor jest w Polsce dopiero od 2025 roku
Oficjalny debiut marki na polskim rynku nastąpił w lutym 2025 roku.
Na początku oferta była stosunkowo niewielka, ale marka od początku postawiła na jeden konkretny argument: dużo samochodu za rozsądne pieniądze.
To strategia, która bardzo dobrze sprawdziła się na chińskim rynku, gdzie konkurencja między producentami samochodów elektrycznych jest wyjątkowo ostra.
Leapmotor nie próbuje więc budować marki wyłącznie poprzez prestiż.
Zamiast tego chce przekonać klienta wyposażeniem, technologią i ceną.
Pierwszy rok w Polsce przyniósł ponad 2300 samochodów
Po pierwszych 10 miesiącach sprzedaży, do końca grudnia 2025 roku, do polskich klientów trafiło 2381 samochodów Leapmotor.
Największym zainteresowaniem cieszył się najmniejszy model T03.
W 2025 roku sprzedano w Polsce 1633 egzemplarze T03, co pozwoliło temu modelowi znaleźć się na podium segmentu A.
Jak na markę, która dopiero pojawiła się na polskim rynku, nie jest to wynik przypadkowy.
Pokazuje również coś ważnego.
Polscy kierowcy są gotowi zainteresować się chińskim samochodem elektrycznym, jeżeli cena i wyposażenie rzeczywiście są atrakcyjne.
Leapmotor nie chce jednak zostać producentem małych miejskich aut
T03 był dobrym sposobem na wejście na rynek, ale marka doskonale wie, że większa sprzedaż będzie wymagała znacznie szerszej gamy.
Dlatego w 2026 roku oferta Leapmotor zaczęła bardzo szybko się rozrastać.
W Polsce dostępny jest między innymi B10 – kompaktowy SUV, a do gamy dołączają kolejne modele.
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z B05 i B03X.
To właśnie te dwa samochody mogą w najbliższym czasie przyciągnąć do marki zupełnie nowych klientów.
B03X – mały elektryczny crossover za 94 900 zł
Jedną z najważniejszych premier Leapmotor jest B03X.
To kompaktowy elektryczny crossover zaprojektowany z myślą o codziennej jeździe po mieście, ale jednocześnie wystarczająco przestronny, aby pełnić funkcję normalnego samochodu rodzinnego.
Europejskie zamówienia na model ruszyły w lipcu 2026 roku.
I tutaj pojawia się najważniejsza informacja dla polskiego klienta.
Promocyjna cena startowa B03X w Polsce wynosi 94 900 zł.
To bardzo ważna granica cenowa.
Za mniej niż 100 tys. zł otrzymujemy samochód elektryczny w popularnym obecnie nadwoziu crossovera.
Oczywiście trzeba dokładnie sprawdzić, czego dotyczy cena promocyjna i jakie wyposażenie oferuje konkretna wersja, ale sam poziom cenowy jest bardzo interesujący.
B03X ma ponad 4,2 metra długości
Leapmotor pozycjonuje B03X jako miejski crossover segmentu B.
Samochód ma ponad 4,2 metra długości, około 1,8 metra szerokości i około 1,6 metra wysokości.
Rozstaw osi przekracza 2,6 metra.
Jak na samochód tej klasy oznacza to całkiem dużo miejsca dla pasażerów.
Producent zwraca również uwagę na aerodynamikę. Współczynnik oporu powietrza wynosi około Cx 0,26.
W samochodzie elektrycznym nie jest to wyłącznie kwestia wyglądu.
Im lepsza aerodynamika, tym mniejsze zużycie energii podczas szybkiej jazdy.
A to przekłada się bezpośrednio na zasięg.
To właśnie takie samochody mogą zmienić rynek
B03X jest interesujący nie dlatego, że ma najbardziej imponujące osiągi na rynku.
Jego znaczenie jest zupełnie inne.
To samochód, który celuje dokładnie w segment, w którym europejscy producenci dopiero zaczynają mocniej walczyć.
Mały lub kompaktowy SUV, elektryczny napęd i cena w okolicach 100 tys. zł.
To może być znacznie większe zagrożenie dla europejskich marek niż kolejny chiński samochód premium za 300 tys. zł.
Bo tutaj Leapmotor konkuruje o zwykłego kierowcę.
B05 – chiński elektryk z bardziej sportowym charakterem
Drugim bardzo ciekawym modelem jest Leapmotor B05.
To kompaktowy hatchback segmentu C, ale jego stylistyka zdecydowanie nie przypomina typowego spokojnego samochodu rodzinnego.
Producent postawił na bardziej sportową sylwetkę, szerokie nadwozie i dynamiczne proporcje.
B05 został oficjalnie zaprezentowany w Polsce podczas Poznań Motor Show 2026. Był to jego pierwszy pokaz na polskim rynku.
Jeszcze ważniejsza jest jednak cena.
Promocyjna cena startowa B05 na polskim rynku wynosi 106 900 zł.
218 KM i napęd na tył
B05 ma być samochodem znacznie bardziej dynamicznym niż sugerowałaby jego cena.
Samochód otrzymuje elektryczny napęd na tylną oś oraz silnik o mocy około 218 KM.
W wersji europejskiej producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w około 6,7 sekundy.
To już wynik, który można określić mianem naprawdę szybkiego.
Dla porównania – wiele znacznie droższych kompaktowych samochodów elektrycznych nie oferuje takich osiągów.
67,1 kWh i szybkie ładowanie
B05 otrzymuje akumulator o użytecznej pojemności około 67,1 kWh.
Według danych producenta zasięg WLTP ma wynosić do około 300 mil, czyli około 483 km.
Jeszcze ciekawiej wygląda kwestia ładowania.
Leapmotor deklaruje możliwość uzupełnienia energii od 30 do 80 proc. w około 17 minut w odpowiednich warunkach.
To już parametry, które pozwalają traktować B05 jako samochód nadający się nie tylko do miasta, ale również do regularnych podróży.
Leapmotor chce wygrać wyposażeniem
Jedną z charakterystycznych cech strategii marki jest bardzo bogate wyposażenie standardowe.
W Wielkiej Brytanii B05 jest oferowany w jednej, bardzo bogato wyposażonej wersji zamiast budowania długiej listy drogich pakietów.
To podejście jest dobrze znane z chińskiego rynku.
Klient nie musi koniecznie wybierać pomiędzy samochodem za 100 tys. zł a samochodem za 120 tys. zł tylko dlatego, że drugi ma kilka dodatkowych elementów wyposażenia.
Leapmotor chce dawać dużo już w podstawowej konfiguracji.
To może być bardzo mocny argument w walce z europejskimi markami.
Stellantis jest tutaj kluczowym elementem układanki
Sam Leapmotor jest ciekawą firmą, ale jego wejście do Europy nie byłoby tak szybkie bez bardzo ważnego partnera.
Jest nim Stellantis.
Grupa Stellantis nawiązała strategiczną współpracę z Leapmotorem, a wspólne przedsięwzięcie Leapmotor International odpowiada za rozwój marki poza Chinami.
Dzięki temu chiński producent otrzymał dostęp do europejskich kanałów sprzedaży, serwisu i infrastruktury biznesowej.
To ogromna przewaga.
Największym problemem nowych chińskich marek nie jest przecież samo wyprodukowanie samochodu.
Problemem jest przekonanie klienta, że za pięć czy dziesięć lat nadal będzie miał gdzie zrobić przegląd, kupić części i naprawić samochód.
Leapmotor może wykorzystać do tego istniejącą strukturę Stellantisa.
Chińska technologia plus europejska sieć
To połączenie może okazać się wyjątkowo skuteczne.
Leapmotor dostarcza własne rozwiązania technologiczne i samochody.
Stellantis zapewnia doświadczenie europejskiego rynku oraz rozwiniętą strukturę sprzedażową.
W praktyce oznacza to, że klient może dostać chiński samochód, ale kupowany i serwisowany w sposób znacznie bardziej podobny do zakupu samochodu europejskiej marki.
To może być jeden z kluczowych powodów, dla których Leapmotor rozwija się szybciej niż część innych chińskich producentów.
Marka rośnie również poza Polską
Polska nie jest oczywiście jedynym rynkiem, na którym Leapmotor zwiększa obecność.
W czerwcu 2026 roku marka przekroczyła 1,5 miliona globalnych dostaw.
Co szczególnie interesujące, ostatnie 500 tys. samochodów firma dostarczyła w zaledwie osiem miesięcy. Pierwsze 500 tys. zajęło jej 64 miesiące, a drugie 12 miesięcy.
To pokazuje skalę przyspieszenia.
Leapmotor nie jest już małym chińskim start-upem, który dopiero próbuje wejść na rynek.
Firma bardzo szybko zwiększa produkcję i rozwija działalność poza Chinami.
W lipcu wydarzyło się coś jeszcze ważniejszego
W lipcu 2026 roku Leapmotor po raz pierwszy przekroczył 100 tysięcy samochodów dostarczonych w jednym miesiącu.
Dokładny wynik wyniósł 101 267 samochodów, czyli o 102 proc. więcej niż w lipcu 2025 roku.
To ogromny wzrost.
Oczywiście nie wszystkie te samochody trafiają do Europy. Największym rynkiem dla Leapmotor pozostają Chiny.
Pokazuje to jednak, że firma ma skalę produkcji pozwalającą agresywnie rozwijać ekspansję zagraniczną.
B03X może być najważniejszym modelem dla Europy
Dlaczego właśnie ten samochód jest tak ważny?
Bo jest stosunkowo mały, stosunkowo tani i wpisuje się w jeden z najpopularniejszych segmentów rynku.
Duży samochód elektryczny za 200 tys. zł może być atrakcyjny dla określonej grupy klientów.
Crossover za około 100 tys. zł ma potencjalnie znacznie większy rynek.
To właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa walka o masowego klienta.
Leapmotor trafia na bardzo ciekawy moment
Europejscy producenci również zaczynają wprowadzać tańsze samochody elektryczne.
Volkswagen przygotowuje ID. Polo i ID. Cross.
Škoda rozwija Epiqa.
CUPRA ma Ravala.
Hyundai wprowadza IONIQ 3.
Renault również rozwija kolejne kompaktowe EV.
Do tego dochodzą BYD, MG, Omoda, Jaecoo, Xpeng i inni chińscy producenci.
Rynek robi się więc wyjątkowo konkurencyjny.
To dobra wiadomość dla klientów
Jeszcze kilka lat temu producent mógł zaoferować samochód elektryczny za 150–200 tys. zł i powiedzieć: „taka jest cena nowej technologii”.
Dzisiaj coraz trudniej używać tego argumentu.
Jeżeli Leapmotor oferuje crossovera za mniej niż 100 tys. zł, a B05 z mocnym silnikiem i dużą baterią kosztuje promocyjnie niewiele ponad 100 tys. zł, inni producenci muszą odpowiedzieć.
Nie muszą koniecznie obniżyć cen.
Mogą natomiast zaoferować więcej wyposażenia, lepsze finansowanie, większą baterię albo bardziej rozbudowaną sieć serwisową.
W każdym przypadku korzysta na tym klient.
Czy Polacy są gotowi na chińskie samochody?
Wyniki pierwszego roku działalności Leapmotor pokazują, że przynajmniej część klientów jest.
2381 samochodów w pierwszych 10 miesiącach sprzedaży nie jest wynikiem, który zmieni cały polski rynek.
Ale dla nowej marki jest to bardzo solidny początek.
Jeszcze ważniejsze jest to, że Leapmotor nie próbuje zatrzymać się na poziomie niszowej marki.
Rozbudowuje sieć dealerską i serwisową, wprowadza kolejne modele i wykorzystuje zaplecze Stellantisa.
To może stopniowo zmniejszać największą barierę psychologiczną.
„A co będzie z tym samochodem za kilka lat?”
Im większa sieć i im silniejszy partner, tym łatwiej odpowiedzieć na to pytanie.
Chińska marka, ale niekoniecznie chiński sposób sprzedaży
To ważne rozróżnienie.
Leapmotor jest chińskim producentem, ale jego europejska strategia jest znacznie bardziej złożona niż zwykłe wysyłanie samochodów z Chin do Europy.
Firma rozwija sieć dealerską, serwisową i współpracuje ze Stellantisem.
W przyszłości część modeli może być również produkowana w Europie.
To pozwala stopniowo zmniejszać bariery związane z importem i lokalnymi regulacjami.
Największym problemem nadal pozostaje zaufanie
Cena może przyciągnąć klienta do salonu.
Wyposażenie może przekonać go do jazdy próbnej.
Ale ostateczną decyzję często podejmuje się z myślą o kolejnych latach.
Europejskie marki mają tutaj ogromną przewagę.
Volkswagen, Toyota, Renault czy Škoda mają dziesięciolecia historii.
Leapmotor musi dopiero zbudować podobne zaufanie.
Dlatego właśnie rozwój serwisów, dostępność części, jakość samochodów i doświadczenia pierwszych klientów będą dla marki niezwykle ważne.
B03X i B05 mogą zmienić postrzeganie marki
T03 był przede wszystkim tanim samochodem miejskim.
B10 pokazał, że Leapmotor potrafi zaoferować większego SUV-a.
B03X i B05 idą jeszcze dalej.
Pierwszy celuje w bardzo popularny segment miejskich crossoverów.
Drugi próbuje zainteresować kierowców szukających czegoś bardziej dynamicznego.
To oznacza, że klient nie musi już wybierać Leapmotora tylko dlatego, że jest tani.
Może wybrać go również dlatego, że konkretny model rzeczywiście mu się podoba.
Leapmotor nie chce być tylko „chińskim tanim autem”
I to może być najważniejsza zmiana.
Marka coraz częściej mówi o technologii, oprogramowaniu, osiągach i jakości wykonania.
B05 jest dobrym przykładem.
218 KM, napęd na tył, około 6,7 sekundy do 100 km/h, bateria 67,1 kWh i szybkie ładowanie to parametry, których nie można już sprowadzić do kategorii „tani chiński samochód”.
To po prostu interesujący samochód elektryczny.
Co może wydarzyć się dalej?
Najbliższe miesiące będą dla Leapmotor bardzo ważne.
Marka musi pokazać, że potrafi nie tylko szybko zwiększać sprzedaż, ale również utrzymać jakość obsługi klientów.
B03X będzie walczył o klienta w jednym z najbardziej konkurencyjnych segmentów.
B05 będzie próbował przyciągnąć osoby szukające czegoś bardziej dynamicznego.
B10 ma już budować pozycję marki w segmencie rodzinnych SUV-ów.
Do tego dochodzi B10 Hybrid EV z technologią range extender, który może zainteresować kierowców obawiających się ograniczeń klasycznego samochodu elektrycznego.
W efekcie Leapmotor zaczyna mieć coś, czego potrzebuje każdy producent chcący osiągnąć większą skalę:
pełniejszą gamę samochodów.
Czy Leapmotor zagrozi Volkswagenowi, Škodzie i Renault?
Na razie byłoby przesadą tak twierdzić.
Europejscy producenci nadal mają ogromną przewagę pod względem skali, rozpoznawalności i sieci sprzedaży.
Leapmotor jest natomiast jednym z przykładów tego, jak szybko ta przewaga może się zmniejszać.
Jeżeli chińska marka będzie regularnie wprowadzała samochody oferujące dobre parametry w atrakcyjnych cenach, europejscy producenci będą musieli reagować.
A reakcja może oznaczać lepsze samochody i niższe ceny.
Polski rynek może być dla Leapmotor szczególnie ciekawy
Polacy są bardzo wrażliwi na cenę samochodu.
Jednocześnie SUV-y i crossovery cieszą się ogromną popularnością.
Połączenie tych dwóch cech działa na korzyść B03X.
Jeżeli samochód będzie dostępny w Polsce za około 95 tys. zł, a jednocześnie zaoferuje odpowiedni zasięg, wyposażenie i przestrzeń, może zainteresować klientów, którzy do tej pory w ogóle nie rozważali chińskiej marki.
To właśnie może być największym sukcesem Leapmotor.
Nie przekonanie kilku tysięcy fanów motoryzacji.
Tylko sprawienie, że przeciętny kierowca zacznie traktować chińskiego producenta jako jedną z normalnych opcji przy zakupie samochodu.
Chińczycy przestają być ciekawostką
Leapmotor jest bardzo dobrym przykładem szerszej zmiany.
Chińskie marki nie przyjeżdżają już do Europy wyłącznie z dużymi SUV-ami i eksperymentalnymi modelami.
Coraz częściej oferują samochody dokładnie w tych segmentach, które są najważniejsze dla zwykłych kierowców.
Małe crossovery.
Kompaktowe hatchbacki.
Rodzinne SUV-y.
Samochody miejskie.
A właśnie w tych klasach rozegra się największa walka o rozwój elektromobilności.
Leapmotor może być jednym z największych beneficjentów tej zmiany
Marka ma kilka mocnych kart.
- konkurencyjne ceny,
- coraz szerszą gamę modeli,
- duże doświadczenie chińskiego rynku EV,
- szybko rosnącą skalę produkcji,
- partnerstwo ze Stellantisem,
- rozwijaną sieć sprzedaży i serwisu w Europie i Polsce.
Jednocześnie ma również kilka niewiadomych.
Najważniejsze to długoterminowa trwałość samochodów, wartość rezydualna, dostępność części oraz to, jak szybko marka zbuduje zaufanie klientów.
Najbliższe dwa lata pokażą, czy to chwilowa moda
Jeżeli Leapmotor utrzyma tempo rozwoju, wkrótce przestanie być postrzegany jako nowa chińska marka próbująca wejść do Europy.
Może stać się jednym z normalnych producentów dostępnych w polskich salonach.
I właśnie wtedy konkurencja zrobi się naprawdę ciekawa.
Bo kierowca będzie mógł wejść do salonu Volkswagena, Škody, Renault, Hyundaia, Kii czy Leapmotora i porównywać samochody nie według pochodzenia marki, ale według tego, co faktycznie dostaje za swoje pieniądze.
To właśnie jest największa zmiana, jaką przynosi chińska ofensywa na europejskim rynku EV.
Nie chodzi już o to, czy chińskie samochody pojawią się w Polsce. One już tutaj są.
Teraz pytanie brzmi, jak duży kawałek polskiego rynku uda im się zdobyć.
Leapmotor ma zamiar odpowiedzieć na to pytanie bardzo szybko.
Źródła:
- Stellantis / Leapmotor – informacje dotyczące rozwoju marki w Polsce.
- Stellantis / Leapmotor – dane sprzedażowe i informacje dotyczące globalnego rozwoju marki.
- Leapmotor – oficjalne informacje dotyczące modeli B03X i B05.
- Stellantis Media Polska – informacje dotyczące cen i wprowadzenia modeli na polski rynek.
Redaktor — Recenzuje auta elektryczne w codziennym użytkowaniu. Piszę o technologii, ale też ją tworzę, fan TESLI - ale nie zagorzały ;-) W wolnym czasie biegam, jak nie jadę autem.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz