Porsche współpracuje z XPengiem. Chińczycy pomagają spełnić normy CO₂
Piotr Zając
•
•
0 komentarzy

Porsche zrobiło coś, czego jeszcze kilka lat temu trudno byłoby się spodziewać. Niemiecka marka opuściła wspólną pulę emisji CO₂ Grupy Volkswagen i na lata 2026–2027 utworzyła nową, otwartą pulę razem z chińskim producentem samochodów elektrycznych XPeng.
Nie chodzi jednak o wspólny samochód ani bezpośrednie przejęcie technologii. Powód jest bardziej praktyczny – europejskie przepisy pozwalają producentom łączyć swoje wyniki emisji CO₂, a bardzo niskie emisje floty XPenga mogą pomóc Porsche w spełnieniu unijnych wymagań.
To jednocześnie bardzo symboliczny przykład tego, jak szybko zmienia się europejski rynek motoryzacyjny.
Porsche opuszcza pulę Volkswagena
Do tej pory Porsche było częścią grupy producentów Volkswagena, którzy wspólnie rozliczali emisje swoich samochodów na potrzeby unijnych regulacji.
W praktyce oznaczało to możliwość połączenia wyników różnych marek. Samochody elektryczne Volkswagena, Audi czy Škody pomagały obniżać średnią całej grupy, podczas gdy Porsche mogło w tej samej puli uwzględniać swoje modele spalinowe i hybrydowe.
Teraz sytuacja się zmienia.
Porsche opuściło dotychczasową pulę Grupy Volkswagen i utworzyło nową, otwartą pulę z XPengiem. Porozumienie dotyczy lat 2026 i 2027. Informacja znalazła się w dokumentacji przekazanej Komisji Europejskiej 5 sierpnia 2026 roku.
Czym właściwie jest pula emisji CO₂?
Dla kierowcy mechanizm może wydawać się skomplikowany, ale zasada jest stosunkowo prosta.
Unijne przepisy określają limity średniej emisji CO₂ dla flot nowych samochodów sprzedawanych przez producentów. Firmy mogą jednak w określonych warunkach tworzyć tak zwane pule emisyjne.
Wtedy ich samochody są rozliczane wspólnie.
Producent mający dużą sprzedaż samochodów elektrycznych może więc poprawić wynik całej puli, w której znajduje się również marka sprzedająca więcej samochodów spalinowych.
Nie oznacza to, że Porsche zmniejsza emisję konkretnego samochodu. Zmienia się sposób rozliczania średniej emisji całej floty.
Dlaczego Porsche potrzebuje takiego rozwiązania?
Porsche znajduje się obecnie w specyficznym momencie transformacji.
Marka ma w swojej ofercie samochody elektryczne, między innymi Taycana i elektrycznego Macana, a w 2026 roku do gamy dołączył również Cayenne Electric.
Jednocześnie Porsche zdecydowało się skorygować tempo elektryfikacji.
Firma zapowiedziała utrzymanie w ofercie samochodów z silnikami spalinowymi oraz hybryd plug-in przez dłuższy czas, niż pierwotnie zakładano.
Wynika to między innymi z wolniejszego od oczekiwań wzrostu zainteresowania samochodami elektrycznymi na części rynków.
W 2025 roku samochody zelektryfikowane, czyli BEV oraz plug-in hybrid, stanowiły 34,4 proc. dostaw Porsche.
XPeng ma dokładnie odwrotny problem
Chiński XPeng znajduje się po drugiej stronie tego równania.
Firma koncentruje się przede wszystkim na samochodach elektrycznych, a jej europejska ekspansja szybko się rozwija.
W lipcu 2026 roku XPeng odnotował rekordowe 9700 dostaw poza Chinami, co oznaczało wzrost o 223 proc. rok do roku. Firma zwiększa również obecność na kolejnych rynkach europejskich.
Dla XPenga dodatkowe samochody elektryczne w europejskiej puli mogą więc oznaczać korzystny wynik pod względem emisji.
W uproszczeniu Porsche ma samochody, które podnoszą średnią emisję, a XPeng ma flotę, która ją bardzo mocno obniża.
To nie jest przypadkowy wybór partnera
Najciekawsze jest to, że Porsche nie zdecydowało się na współpracę z przypadkowym producentem.
XPeng należy do chińskich firm, które bardzo mocno inwestują w elektryfikację, oprogramowanie i systemy wspomagania kierowcy.
Chiński producent rozwija również własne rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją oraz systemami autonomicznej jazdy.
XPeng coraz mocniej rozwija się również w Europie, dzięki czemu jego współpraca z Porsche ma dodatkowy wymiar biznesowy.
Chiński producent przestaje być dla europejskich marek wyłącznie konkurentem. W niektórych obszarach staje się również partnerem.
Porsche samo zmieniło strategię elektryfikacji
Decyzja o utworzeniu nowej puli emisji jest związana z szerszą zmianą strategii Porsche.
Firma wcześniej zakładała znacznie szybsze przechodzenie na samochody elektryczne. Obecnie marka chce zachować bardziej elastyczne podejście do napędów.
Porsche nadal rozwija samochody BEV, ale jednocześnie zamierza oferować modele spalinowe i hybrydowe przez dłuższy czas.
W efekcie średnia emisja sprzedawanej floty może być wyższa niż pierwotnie zakładano.
Właśnie tutaj pojawia się znaczenie współpracy z XPengiem.
Zamiast zmuszać się do szybkiego zwiększania sprzedaży elektryków Porsche może wykorzystać mechanizm przewidziany przez europejskie przepisy.
Czy to oznacza, że Porsche rezygnuje z elektryków?
Nie.
To bardzo ważne rozróżnienie.
Porsche nadal rozwija samochody elektryczne. W ofercie znajduje się Taycan, elektryczny Macan, a także Cayenne Electric.
Firma jednocześnie pracuje nad kolejnymi modelami i technologiami elektrycznymi.
Zmieniło się natomiast tempo transformacji.
Porsche samo podkreśla, że chce elastycznie łączyć napędy spalinowe, hybrydowe i elektryczne, ponieważ tempo elektryfikacji zależy między innymi od popytu klientów, sytuacji na poszczególnych rynkach oraz regulacji.
Chińska konkurencja zaczyna pomagać Europejczykom
Właśnie ten element jest w całej historii najbardziej interesujący.
Jeszcze kilka lat temu europejskie marki postrzegały chińskich producentów przede wszystkim jako przyszłych konkurentów.
Dzisiaj sytuacja staje się znacznie bardziej skomplikowana.
Chińskie firmy nie tylko sprzedają samochody w Europie. Dostarczają również technologie, rozwijają oprogramowanie i budują własne ekosystemy.
XPeng jest dobrym przykładem tego trendu.
Europejski producent samochodów sportowych i chiński producent EV znajdują wspólny interes w spełnieniu tych samych regulacji.
To pokazuje zmianę układu sił
Nie oznacza to oczywiście, że Porsche jest technologicznie zależne od XPenga.
Współpraca dotycząca puli CO₂ jest przede wszystkim rozwiązaniem regulacyjnym, a nie umową o wspólnym projektowaniu samochodów.
Mimo to sama sytuacja jest symboliczna.
Porsche, jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego, łączy swoje wyniki emisyjne z chińskim producentem samochodów elektrycznych.
Jeszcze dekadę temu taki układ wydawałby się bardzo mało prawdopodobny.
XPeng również może na tym skorzystać
Porozumienie nie jest jednostronną pomocą dla Porsche.
XPeng również ma w tym konkretny interes.
Rosnąca sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie oznacza dla chińskiego producenta coraz większą wartość jego niskoemisyjnej floty w ramach mechanizmu emisyjnego.
W praktyce może to być dla XPenga dodatkowa korzyść wynikająca z szybkiego zwiększania sprzedaży samochodów BEV na Starym Kontynencie.
Im więcej elektrycznych XPengów pojawi się na europejskich drogach, tym większe znaczenie może mieć jego udział w takiej puli.
Europa tworzy coraz bardziej skomplikowany rynek
Przypadek Porsche i XPenga pokazuje również, jak mocno regulacje wpływają obecnie na motoryzację.
Producent nie musi podejmować decyzji wyłącznie na podstawie tego, jaki samochód chce sprzedawać klientom.
Musi również brać pod uwagę średnią emisję całej floty, regulacje Unii Europejskiej, tempo sprzedaży samochodów elektrycznych oraz konkurencję ze strony nowych producentów.
W efekcie powstają współprace, które jeszcze kilka lat temu byłyby trudne do przewidzenia.
Chińczycy wchodzą do europejskiej motoryzacji na kilka sposobów
XPeng jest tutaj dobrym przykładem.
Firma wchodzi do Europy jako producent samochodów, ale jednocześnie rozwija technologie, oprogramowanie i systemy elektroniczne.
Teraz jej samochody mogą dodatkowo odegrać rolę w europejskim systemie rozliczania emisji.
To pokazuje, że chińska ekspansja nie polega wyłącznie na próbie sprzedania jak największej liczby samochodów.
Chińskie firmy coraz mocniej próbują stać się częścią europejskiego ekosystemu motoryzacyjnego.
Co to oznacza dla kierowców?
Dla przeciętnego kierowcy sama pula emisji CO₂ nie zmieni bezpośrednio ceny czy osiągów samochodu.
Może jednak mieć wpływ na to, jakie modele producenci będą oferować w kolejnych latach.
Jeżeli regulacje pozwalają markom elastyczniej łączyć samochody spalinowe, hybrydowe i elektryczne, producenci mogą dłużej utrzymywać w ofercie różne rodzaje napędów.
Z drugiej strony rosnąca liczba samochodów elektrycznych chińskich producentów może zwiększać presję na europejskie marki, aby szybciej rozwijały własne modele BEV.
Porsche wybrało elastyczność zamiast jednej technologii
Decyzja Porsche dobrze pokazuje obecny moment transformacji motoryzacji.
Producent nie rezygnuje z samochodów elektrycznych, ale nie chce również uzależniać całej przyszłości marki od jednego rodzaju napędu.
W tym samym czasie europejskie przepisy nadal wymagają od producentów ograniczania średniej emisji CO₂.
Rozwiązaniem staje się więc między innymi współpraca z firmą, której flota jest znacznie bardziej zelektryfikowana.
Porsche pozostaje Porsche, ale w świecie elektromobilności coraz częściej musi patrzeć również w stronę Chin.
Najciekawsze dopiero przed nami
Porozumienie Porsche i XPenga obowiązuje na lata 2026–2027, ale jego znaczenie może wykraczać poza ten okres.
Jeżeli chińscy producenci będą nadal szybko zwiększać sprzedaż w Europie, ich znaczenie w europejskim systemie motoryzacyjnym będzie rosło.
Nie tylko jako konkurentów dla Volkswagena, BMW czy Porsche, ale również jako potencjalnych partnerów.
Największą zmianą nie jest więc sama umowa Porsche z XPengiem.
Najważniejsze jest to, że granica pomiędzy europejską i chińską motoryzacją zaczyna się zacierać.
Chińczycy sprzedają w Europie samochody, europejscy producenci korzystają z chińskich technologii, a teraz niemiecka marka łączy swoją pulę emisji z chińskim producentem EV.
Europejska motoryzacja wchodzi w nową erę, w której konkurencja i współpraca coraz częściej będą występować jednocześnie.
Źródła:
- Komisja Europejska – dokumentacja dotycząca pul emisji CO₂ producentów samochodów.
- Electrive – informacje o opuszczeniu przez Porsche puli Grupy Volkswagen i utworzeniu nowej puli z XPengiem.
- Electrive – informacje dotyczące mechanizmu CO₂ pooling w Unii Europejskiej.
- Porsche Newsroom – strategia dekarbonizacji i zmiana podejścia do elektryfikacji.
- Porsche – raport roczny i raport zrównoważonego rozwoju za 2025 rok.
Redaktor EV — Analizuje infrastrukturę i koszty ładowania w Polsce, właściciel firmy konsultingowej, prywatnie doradzam sam sobie, jeżdżę Volkswagenem ID (prawie jak Passatem - tak, miałem)., cenię Sobie spokój i ciszę. Stąd pewnie pasja do EV.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz